Pomyślmy... Oglądałam kiedyś rewelacyjny film „Przepiórki w płatkach róż’”. Jak sugeruje tytuł, film był o miłości, zresztą kończy się zgonem jednego z głównych bohaterów, siostra bohaterki to wredna baba, a nasza główna postać kocha przyszłego męża swojej siostry…. Chyba nie umiem opowiadać filmów…Ale nie w tym rzecz. Chodzi o to że rzeczone przepiórki były daniem przygotowanym przez zakochaną kobietę dla ukochanego by poczuł jak wielka miłością go darzy. Zgoda to był tylko film, kreacja reżysera, niezły scenariusz i całkiem dobra gra aktorska. Tylko czy nazewniczy nasze emocje, kiedy przygotowujemy posiłek nie maja wpływu, na jakość potrawy, którą przyrządziliśmy? Otóż mają. I to okazuje się ze bardzo duży. Sam mogłeś się o tym przekonać, kiedy podano Ci posiłek przygotowany na odwal tak, aby na tobie zarobić, przyrządzony z obowiązku a nie z pasji.. Dlaczego obiady mamusine tak bardzo zapadają nam w pamięć i wracamy do nich z nostalgią i miłymi emocjami? Bo były przygotowywane tak, że głównym składnikiem była zawsze miłość. Ale ważne jest również to, z jakim nastrojem siadasz do posiłku. Nigdy nie jedz w pośpiechu, nie jedz, gdy jesteś lży, zdenerwowany, gdy wypełniają cię emocje przykre dla ciebie. Taki posiłek nie wyjdzie ci na zdrowie. Nawet, jeśli od razu po zjedzeniu nic ci nie będzie to z czasem takie spożywanie posiłków odbije się jakimś choróbskiem, nie ma siły. Nigdy nie rozmawiaj przy jedzeniu o sprawach budzących negatywne emocje, nie kłóć się, nie sprzeczaj, nie krzycz, nie spiesz się nie rozmawiaj przez telefon, nie czytaj gazety – wiadomości z reguły są o tragediach, morderstwach, kradzieżach. Podaruj sobie odrobinę luksusu, spokoju przy posiłku a to, co zjesz będzie faktycznie materiałem energetycznym i niosącym zdrowie.

Tagi: , ,